Żaby na śniegu

Widzieliście kiedyś żaby na śniegu? Żołna z Krukiem wybrali się w Tatry, żeby obejrzeć krokusy. Nieco wyżej nad krokusami na szlaku jest jeszcze sporo śniegu. W pewnym momencie na drodze stanęła nam żaba. Myślałam, że coś jej się pomyliło, kto to widział żabę na śniegu i jak ona w ogóle zamierza iść (przypomnę, żaby są zmiennocieplne i w niskich temperaturach raczej nieruchawe). Ale kawałek dalej pojawiła się następna żaba… a potem kolejne, solo bądź w ampleksusie (czyli tym miłosnym uścisku widocznym na zdjęciach) 😮

Przecinały ścieżkę i wspinały się pod górę, zostawiając takie fajne ślady stóp i brzucha (przyjrzyjcie się zdjęciu, widać je!).

Jedna para wpadła w głębszą dziurę po czyimś bucie, więc wyjęliśmy i później staraliśmy się zakopywać nasze własne ślady tam, gdzie zapadliśmy się w śnieg (polecamy czynienie tego samego, jeśli znajdziecie się na szlaku). Celem wędrówki żab musiały być oczywiście jakieś mniejsze lub większe zbiorniki wodne, położone nad szlakiem, w których zostanie złożony skrzek i będą rozwijać się kijanki.

A krokusy też były. I nawet parę trzmieli 🙂

Zdjęcia w poście autorstwa Kruka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.